koniec lata
Nieszczególnie często odprawiam rytuały,
a jednak od jakiegoś czasu, z jakiegoś powodu
lubię domykać/celebrować/zauważać schyłek wakacji.

Nieszczególnie często odprawiam rytuały,
a jednak od jakiegoś czasu, z jakiegoś powodu
lubię domykać/celebrować/zauważać schyłek wakacji.

Jeżeli tylko jedna rzecz/nauka/przypomnienie na dzień,
to na dzisiaj brak pośpiechu.
Spokojnie, po kolei i z uważnością/przytomnością.
A wtedy.. ymmm, wręcz z przyjemnością!

Naprawdę(!) nie ma co/czego szukać
gdzie indziej, na zewnątrz.
Mikroświat? Tak.

sierpień
hello

Po tych trzech wspólnych dniach (dobach),
wyczerpałam limit słów chyba na miesiąc ;)
Przynajmniej teraz tak mi się wydaje.
