mam TO

 

 

blog o uważności w praktyce

rzeczywistość teraźniejszości

Dni mijają, koniec września..
a u mnie wciąż TO samo:
ciągle tylko tu i teraz, bez preferencji;
i nic innego.

Czyli wszystko.

 

 

 

radość(z)życia

Blaiberg człowiek
Z przeszczepionym sercem
Powiedział
W dwudziestym pierwszym dniu
Po operacji cytuję
Umyłem się dzisiaj ogoliłem
I włożyłem sam skarpetki
I to był najpiękniejszy dzień
W moim życiu.

– Kornel Filipowicz, Radość życia

 

 

 

 

a lot of work!

Jeśli będę pamiętać o tym, że
nie ma lepszych i gorszych chwil,
jest tylko TA, która jest,
to może jakoś ogarnę tę robotę(!)

 

 

 

 

chcieć być tam, gdzie się jest

Chciałoby się powiedzieć – dlaczego, ach dlaczego,
pewne rzeczy/zrozumienia docierają do nas (do mnie!) tak późno?!

Ale ciągle będę powtarzać, że lepiej późno, niż wcale.

 

 

 

 

koniec sierpnia

Tak, dla mnie koniec sierpnia
też jest jak ciche, niedzielne popołudnie;
trochę w nim smutku, trochę nostalgii, trochę zamyślenia..
Ale jest też otwarcie, nadzieja i obietnica nowego.

 

 

powroty powroty..

Czy zrobiłam wszystko,
co sobie obiecywałam, że zrobię
jak dzieci pojadą?

No prawie..

 

 

 

hsp

Czytam,
i szukam gdzie trzeba nacisnąć,
żeby
czuć trochę mniej

momenty

urok chwili..
ot, TO wszystko

po prostu

Po czym poznaję dobre rozwiązania?
Że się nie siłuję, samo płynie.

regeneracja

Sygnałem zmęczenia jest często brak zdolności przeżywania radości. Nagle znika przyjemność
płynąca z pracy i z wysiłku, a co za tym idzie, znika też przyjemność z odpoczywania (…)

Mówi się często, że w dorosłym życiu traktujemy siebie tak, jak byliśmy traktowani w dzieciństwie.
Jeśli słyszeliśmy wtedy komunikaty wskazujące, że odpoczynek jest nagrodą i zależy od wykazania się,
to jako ludzie dorośli prawdopodobnie potraktujemy siebie podobnie. Takie postępowanie ma
niewiele wspólnego z dbaniem o siebie i wsłuchiwaniem się w swoje potrzeby.

Każdy z nas funkcjonuje zasadniczo w cyklu: wysiłek – mobilizacja – zmęczenie – odpoczynek
– regeneracja i ponowny wysiłek. O zdrowym funkcjonowaniu świadczy uczucie przyjemności
płynące z podejmowanego wysiłku przy jednoczesnej świadomości potrzeby odpoczynku.
Jednak nie w nagrodę czy za osiągnięcie czegoś, ale dlatego, że jest to niezbędny element
naturalnego sposobu bycia. Nie da się tego schematu skrócić do nieustannego wysiłku i
niejasnej perspektywy odpoczynku – kiedyś, w przyszłości i w dodatku tylko na chwilę,
bo trzeba się będzie przecież spieszyć, by wykonać kolejne zadanie. Wówczas odpoczynek
przybiera karykaturalną formę inwestycji, która ma podtrzymać naszą zdolność do wysiłku
i wydajności.

– Rafał Bornus, psychiatra, psychoterapeuta

było minęło