brak (mi) słów

Tak mi dzisiaj przykro,
że nie potrafię powiedzieć tego,
co tak bardzo bym chciała.
Mogę się tylko ślizgać po powierzchni słów,
które kawałkując Rzeczywistość 
nie oddają Jej prawdziwej natury. 

Bo jak opisać stan zagłębienia w bieżącej chwili,
który w jednym momencie 
ukazuje naszą osobę/sytuację jako całość 
w tak  s z e r o k i e j  p e r s p e k t y w i e 
czasowo-przestrzennej
Jestem tu i teraz, a mam świadomość
w jakim momencie życia się znajduję
i w jakich okolicznościach. 

I nic na to nawet nie próbuję poradzić,
że brzmi to tandetnie albo mało zrozumiale. 
Kosmos po prostu.

kochaj życie!

Leniwe popołudnie, przy stole.
N. głośno czyta informacje na opakowaniu popularnego napoju:
– Od 1936 roku..
Na to wyraźnie zaniepokojony B.:
To przeterminowany!





cuda codzienności

To miał być zwyczajny, 
pełen wrażeń i niespodzianek 
dzień jak co dzień. 
Nie mając żadnych oczekiwań,
nie spodziewałam się prezentów
w postaci tak sprzyjających zbiegów okoliczności.

Ale to chyba już tak jest –
kiedy nie wyczekujemy fajerwerków,
dostrzegamy i otrzymujemy inne cuda,
o których istnieniu nie mielibyśmy nawet pojęcia,
będąc zapatrzonym w jeden, wyznaczony przez siebie cel.

człowiek – to brzmi dumnie?

Wstyd mi.
Za te szczelne granice,
które musi forsować człowiek
żeby ratować życie,
bo drugi nie chce ryzykować
utraty wygód życiowych
i naruszania przestrzeni estetycznej.


nie taka znowu bajka

Dawno, dawno temu, żyła sobie niepewna wszystkiego dziewczynka.
Czasami zdarzały się jej przebłyski świadomości.
Nader często pojawiała się myśl,
że wszystko jest tak samo ważne, jak i nieważne.
Przyglądała się jej dłużej, obchodziła z każdej strony
i mimo, że przeczuwała prawdziwość tego stwierdzenia,
nie rozumiała o co chodzi.

100 lat później jestem już duża i wiem co to znaczy.
Ale nie potrafię tego jeszcze zmieścić w słowach.

CDN.. za 100 lat



;)