zgódź się

Zgódź się z tym,
że za chwilę dom ogarnie zgiełk i potrzeby
że pisanie idzie Ci wolniej niż zakładałaś
że wieczorne zabawy dzieci trwają dłużej niż byś chciała
że zwolnienie lekarskie jest akurat mało dla Ciebie korzystne
że mąż ma inną od Ciebie wizję pracy
że boli Cię gardło, a musisz zawieźć syna na zajęcia.

Zgódź się z tym i poczuj
jak stężałe mięśnie odpuszczają i miękną
jak wszystko staje się lżejsze
jak spontanicznie pojawia się uśmiech
jak świat zaczyna Ci sprzyjać
i pojawia się wiele możliwych rozwiązań.

Zastygli w wyobrażonym obrazie rzeczy
przestajemy dostrzegać, jak sprawy naprawdę się mają
i działamy tam, gdzie żadne działania/ingerencje potrzebne nie są.
I dziwimy się dlaczego tak nam w tym życiu pod górkę
nie widząc nawet, jak wiele złego robimy sobie my sami.

 

po swojemu

Jest czymś dziwnym, że nikt nie uważa
swojego życia za coś poważnego.
Od zawsze podchodzimy do tego w sposób powierzchowny.
Pocieszamy się tym, że inni robią to samo.
To jest coś, co nazywam zbiorową głupotą.
Myślenie, że musimy być jak wszyscy inni.

Oświecenie oznacza tworzenie swojego własnego życia
i przebudzenie się ze zbiorowej głupoty.

~ Rōshi Kōdō Sawaki

pułapki

Jak łatwo ze słodkiego stanu bycia/istnienia
wejść w stan ekscytacji (nim)
i pomylić jedno z drugim.
A później już tylko krok
do prób zatrzymania go na dłużej.
I błogość pęka jak bańka..

Ale to nic, bo już w tej samej chwili
możemy zacząć (być) od nowa :)