chcieć być tam, gdzie się jest
Chciałoby się powiedzieć – dlaczego, ach dlaczego,
pewne rzeczy/zrozumienia docierają do nas (do mnie!) tak późno?!
Ale ciągle będę powtarzać, że lepiej późno, niż wcale.

Chciałoby się powiedzieć – dlaczego, ach dlaczego,
pewne rzeczy/zrozumienia docierają do nas (do mnie!) tak późno?!
Ale ciągle będę powtarzać, że lepiej późno, niż wcale.

Tak, dla mnie koniec sierpnia
też jest jak ciche, niedzielne popołudnie;
trochę w nim smutku, trochę nostalgii, trochę zamyślenia..
Ale jest też otwarcie, nadzieja i obietnica nowego.

Czy zrobiłam wszystko,
co sobie obiecywałam, że zrobię
jak dzieci pojadą?
No prawie..

Czytam,
i szukam gdzie trzeba nacisnąć,
żeby
czuć trochę mniej

urok chwili..
ot, TO wszystko
