(…) wysoko sobie cenię dwa małe słowa: “nie wiem”. Małe, ale mocno uskrzydlone. Rozszerzające nam życie na obszary, które mieszczą się w nas samych i obszary, w których zawieszona jest nasza nikła Ziemia. Gdyby Izaak Newton nie powiedział sobie “nie wiem”, jabłka w ogródku mogłyby spadać na jego oczach jak grad, a on w najlepszym razie schylałby się po nie i zjadał z apetytem.
Wszystkie rzeczy, na które nie miałam odwagi, i te odkładane na później, i te zarezerwowane tylko od święta – wszystkie stają się teraz częścią mojej nowej codzienności.