wolne żarty
Czas to wymysł.
Jak nic!

Czas to wymysł.
Jak nic!

Ćwiczę cierpliwość jak mięsień.
Nie przerywam, chociaż (myślę że)
wiem co chce powiedzieć.
Słucham do końca.
Tylko tyle i aż tyle.

Czytanie Tatarkiewicza na działce –
moja ulubiona prokrastynacja.

Z dwojga złego wolę już iluzje
o szczęściu i miłości,
niż dramacie i końcu.

Joga zawsze bierze mnie
w garść.
