Czytając zdarza mi się oniemieć.
Z zachwytu.
Dzieci niecierpliwiąc się, proszą żeby czytać dalej.
Więc czytam, zagryzając wargi
żeby nie tłumaczyć tego,
co będzie miało niewspółmiernie większą wartość,
jeśli odkryją TO same.
utworzone przez Zoska B | sie 11, 2015 | Uncategorized | 0 komentarzy
Czytając zdarza mi się oniemieć.
Z zachwytu.
Dzieci niecierpliwiąc się, proszą żeby czytać dalej.
Więc czytam, zagryzając wargi
żeby nie tłumaczyć tego,
co będzie miało niewspółmiernie większą wartość,
jeśli odkryją TO same.
