punkt odniesienia
Zawsze wracać do neutralnego położenia.
I znowu.. i od nowa.
Ciągle.

Zawsze wracać do neutralnego położenia.
I znowu.. i od nowa.
Ciągle.

Taki paradoks – kiedy jest mi źle,
to potrzebuję mniej, a nie więcej
(czegokolwiek/wszystkiego).
I od razu znowu mam TO!

Mówią: licz się ze słowami.
I TO naprawdę ma sens!
Dosłownie.

Chmury nie przestają nas zadziwiać. Do tych najbardziej niezwykłych
zaliczyć można chmurę soczewkowatą, którą satelita środowiskowy
Sentinel-2 uwiecznił nad podnóżami sycylijskiego wulkanu Etna.
W tym czasie z krateru wydobywała się para wodna i niewielkie
ilości popiołów. Obłok przypominał osamotniony biały kłębek
pośród bezchmurnego nieba. Utworzył się na skutek lokalnej,
silnej konwekcji, a więc unoszenia się ciepłego powietrza.
Tego typu chmury, zwane też obłokami lentikularnymi, można
zobaczyć, najczęściej podczas wiatru halnego (fenu), na południu
i w centrum Polski. Szybownicy je uwielbiają, ponieważ silne prądy
wstępujące pozwalają im wznosić się na duże wysokości.
/źródło: pogodairadar.pl/

foto. ADAM Platform/Twitter.com
Poczucie winy..
cóż za destrukcyjna emocja!
Nic przez nią nie widać.

Chociaż rdzeń mamy boski,
to natura ludzka jest bardzo ludzka.
