utworzone przez Zoska B | sie 19, 2015 | Uncategorized
Mijam mocno starszego pana i łapię się na myśli,
że pewnie jego dni są policzone.
I dokładnie w tym samym momencie
uświadamiam sobie, po prostu wiem,
że każdy jest w tej samej sytuacji.
Wszyscy mamy policzone oddechy,
nikt nie zostaje tu ani minuty dłużej, niż ma zostać.
I taka dziwna pewność,
że niczego nie zyskuje ten, kto jest tu dłużej,
i nic nie traci, kto jest krótko.
utworzone przez Zoska B | sie 18, 2015 | Uncategorized
Wiem kiedy przychodzisz.
Widzę cię już jak się zbliżasz.
Czasami nawet, dla własnej próżności,
pozwalam ci chwilę porządzić.
Ale nawet wtedy mam świadomość,
że nie jesteś ani prawdziwe, ani tak ważne jak myślisz.
Pilnuję żeby mieć cię na oku, moje ego.
utworzone przez Zoska B | sie 17, 2015 | Uncategorized
B. wchodząc do kuchni z wystawionym językiem:
– Mamo, zobacz ile mam kupek smakowych!
Noo..całkiem sporo.
utworzone przez Zoska B | sie 14, 2015 | Uncategorized
Skoro nie jesteśmy naszym ciałem,
ani naszym imieniem,
ani naszymi myślami.
Skoro jesteśmy Czystą Świadomością.
To gdzie jesteś Babciu?
Uwięziona w starym ciele.
Zagubiona w pomieszaniu zmysłów.
W niemocy.
Nie poznajesz mnie,
ale przychodzisz do mnie w snach,
tak realna, radosna i przytomna,
nawet bardziej niż kiedyś.
Więc jesteś.
Gdzie jesteś Babciu?
utworzone przez Zoska B | sie 13, 2015 | Uncategorized
Odkąd pamiętam relaksowała mnie myśl, że to się kiedyś skończy :)
Nic mnie tak nie odprężało jak spacer i kontemplacja po cmentarnych alejkach.
I myśl, że przecież wszyscy ci ludzie z nagrobnych zdjęć też kiedyś byli,
mieli swoje plany, nadzieje, marzenia i obawy.
I już po wszystkim.
Czyż nie płynie z tego wspaniała nauka, że jesteśmy tu tylko przelotem,
że to jedyny czas jaki mamy, na cieszenie się tym co jest?
Póki jest.
Żeby nie zamartwiać się tym czego nie mamy,
ale doceniać to, co posiadamy, co wokół.
Szkoda czasu na narzekanie, że chciałoby się inaczej, gdzie indziej, z kimś innym.
Czy jest się o co spinać? Dokąd spieszyć?
Umieć przyjąć to, co jest.
Zatrzymać się, popatrzeć, zaakceptować.
Być wdzięcznym.
Może się nagle okazać, że mamy całkiem sporo
(i to bez porównywania z innymi).
Że to nawet więcej niż jesteśmy w stanie skonsumować.
I że tylko od nas zależy co z tym zrobimy.
Docenimy, czy będziemy chcieć więcej.
utworzone przez Zoska B | sie 11, 2015 | Uncategorized
Czytając zdarza mi się oniemieć.
Z zachwytu.
Dzieci niecierpliwiąc się, proszą żeby czytać dalej.
Więc czytam, zagryzając wargi
żeby nie tłumaczyć tego,
co będzie miało niewspółmiernie większą wartość,
jeśli odkryją TO same.