(nie) kontroluję
Ciągle tak bardzo lubię
mieć sprawy pod kontrolą :)
Ale otrząsam się z tego czym prędzej,
kiedy tylko przypomnę sobie
jak to się kończy.
Napięcie i lęk.
Nie warto.

Ciągle tak bardzo lubię
mieć sprawy pod kontrolą :)
Ale otrząsam się z tego czym prędzej,
kiedy tylko przypomnę sobie
jak to się kończy.
Napięcie i lęk.
Nie warto.

.. bo ja nie jestem ciałem do przeżycia,
ale duszą do życia! ;)

Im więcej sytuacji kryzysowych,
tym więcej okazji,
żeby sprawdzić
jak to jest z nami naprawdę.

och, jak długo żyłam na wdechu!
za mało z siebie wypuszczałam.
za mało krzyczałam,
za mało odmawiałam,
za mało dyszałam,
za mało wyłam.
za cicho śpiewałam,
za cicho się śmiałam.
łykałam do środka.
wstrzymywałam.
dobrze, że się jeszcze nie udusiłam,
tyle tego ;)

Oszukiwanie samego siebie –
najgorsze z możliwych oszustw.
