święty spokój
Ostatnią rzeczą jaką bym powiedziała
o spokojnym siedzeniu, to że
to strata czasu.

Ostatnią rzeczą jaką bym powiedziała
o spokojnym siedzeniu, to że
to strata czasu.

Taki paradoks..
wiele nieszczęść wynika właśnie
z martwienia się o przyszłość/na zapas

Jedynie o czym marzę/fantazjuję/wyobrażam sobie, to to, że
na wszystko (co się przydarza), potrafię się zgodzić bez oporu.
Wtedy miałabym już wszystko! ;)

Niespełnione nadzieje –
wielkie oszustwo.

Kiedy spokojnie siedzisz, dociera do Ciebie,
że większość z tego co się dzieje,
dzieje się tylko w Twojej głowie.
