hmm ciekawa zależność
Kryzys.. przytłaczający i bezlitosny,
a jednak początek czegoś nowego.
W bólach rodząca się nowa jakość.
Kryzys, jako wskazówka żeby zwrócić na coś uwagę..
być może na to, od czego zwykliśmy odwracać wzrok.
To już nie totalna beznadzieja
i ulga, że minęło.
Raczej czujność w trakcie sztormu.
Pełna przytomność.
I obserwacja tego co się wyłania.
