Od czasu do czasu jeszcze zapominam, gubię się. Ale kiedy cierpię wystarczająco długo – przypominam sobie. Kiedy cierpię już wystarczająco długo, nie muszę się wysilać żeby to puścić, (od)puszczam z przyjemnością. I ulgą.
Ciągle tak dużo się dzieje.. trzeba być czujnym/uważnym przez cały czas, żeby nie uwierzyć w te głupoty. I nie dać się znowu uwikłać. Naprawdę szkoda nas na te iluzje.
Nie rozmieniaj mnie na humory złe, gdy dopadnie splin, nie top w szkle, o nie. Dobry dla mnie bądź, kochaj, szanuj, chroń – ja przy życiu cię trzymam, bądź co bądź. (…)