wdech wydech

Od czasu do czasu jeszcze
zapominam, gubię się.
Ale kiedy cierpię wystarczająco długo –
przypominam sobie. 
Kiedy cierpię już wystarczająco długo,
nie muszę się wysilać żeby to puścić,
(od)puszczam z przyjemnością. I ulgą.

Ciągle tak dużo się dzieje..
trzeba być czujnym/uważnym przez cały czas,
żeby nie uwierzyć w te głupoty.
I nie dać się znowu uwikłać. 
Naprawdę szkoda nas na te iluzje.

Tylko wdech wydech.

bezwysiłkowo

Ostatnio trochę więcej chodzę.
I bawię się tym, jak można to robić.
Różnorodnie. I bezwysiłkowo.

daj sił!

Nauczania zdalnego miesiąc czwarty:
I tak już nikt nie słucha!

Upadam
po raz kolejny.

nic na potem

Jeśli mogę wybierać, to wybieram –
tylko to, co (dla mnie) najważniejsze.
Żadnych półśrodków. Nie ma czasu do stracenia. 

pogoda ducha

Nie rozmieniaj mnie
na humory złe,
gdy dopadnie splin, nie top w szkle, o nie.
Dobry dla mnie bądź,
kochaj, szanuj, chroń –
ja przy życiu cię trzymam, bądź
co bądź. (…)

– Sł. Magda Czapińska, Pogoda ducha