mam TO

 

 

blog o uważności w praktyce

cuda codzienności

To miał być zwyczajny, 
pełen wrażeń i niespodzianek 
dzień jak co dzień. 
Nie mając żadnych oczekiwań,
nie spodziewałam się prezentów
w postaci tak sprzyjających zbiegów okoliczności.

Ale to chyba już tak jest –
kiedy nie wyczekujemy fajerwerków,
dostrzegamy i otrzymujemy inne cuda,
o których istnieniu nie mielibyśmy nawet pojęcia,
będąc zapatrzonym w jeden, wyznaczony przez siebie cel.

człowiek – to brzmi dumnie?

Wstyd mi.
Za te szczelne granice,
które musi forsować człowiek
żeby ratować życie,
bo drugi nie chce ryzykować
utraty wygód życiowych
i naruszania przestrzeni estetycznej.


nie taka znowu bajka

Dawno, dawno temu, żyła sobie niepewna wszystkiego dziewczynka.
Czasami zdarzały się jej przebłyski świadomości.
Nader często pojawiała się myśl,
że wszystko jest tak samo ważne, jak i nieważne.
Przyglądała się jej dłużej, obchodziła z każdej strony
i mimo, że przeczuwała prawdziwość tego stwierdzenia,
nie rozumiała o co chodzi.

100 lat później jestem już duża i wiem co to znaczy.
Ale nie potrafię tego jeszcze zmieścić w słowach.

CDN.. za 100 lat



;)

oddech za oddechem

Cóż, to były pierwsze wakacje, 
które przeżyłam chwila po chwili, 
a nie miesiąc po miesiącu, 
ani nawet tydzień po tygodniu.
Tylko dzień po dniu, chwila po chwili.
Bez przyspieszania i wyczekiwania, 
bez przytrzymywania na dłużej (bez – niech trwa!), 

To fantastyczne nie dzielić czasu na lepszy i gorszy,
na pracę, obowiązki, dom, przyjemności,
a brać co się zdarza, 
z taką samą ciekawością, uważnością, 
szacunkiem i wdzięcznością. 

Dzięki temu żadna chwila nie  została zmarnowana.
A że chwil było wiele – dużo się zdarzyło.
I naprawdę wypoczęłam. 



(nie) całkiem przyziemne olśnienia

Mijam mocno starszego pana i łapię się na myśli,
że pewnie jego dni są policzone.
I dokładnie w tym samym momencie 
uświadamiam sobie, po prostu wiem, 
że każdy jest w tej samej sytuacji.
Wszyscy mamy policzone oddechy,
nikt nie zostaje tu ani minuty dłużej, niż ma zostać.
I taka dziwna pewność, 
że niczego nie zyskuje ten, kto jest tu dłużej,
i nic nie traci, kto jest krótko.



list do e.

Wiem kiedy przychodzisz.
Widzę cię już jak się zbliżasz.
Czasami nawet, dla własnej próżności,
pozwalam ci chwilę porządzić.
Ale nawet wtedy mam świadomość,
że nie jesteś ani prawdziwe, ani tak ważne jak myślisz.
Pilnuję żeby mieć cię na oku, moje ego.



kupy smakowe?

B. wchodząc do kuchni z wystawionym językiem:
– Mamo, zobacz ile mam kupek smakowych!

Noo..całkiem sporo.



gdzie jesteś Babciu

Skoro nie jesteśmy naszym ciałem,
ani naszym imieniem,
ani naszymi myślami.

Skoro jesteśmy Czystą Świadomością.
To gdzie jesteś Babciu?

Uwięziona w starym ciele.
Zagubiona w pomieszaniu zmysłów.
W niemocy.

Nie poznajesz mnie,
ale przychodzisz do mnie w snach,
tak realna, radosna i przytomna,
nawet bardziej niż kiedyś.

Więc jesteś.
Gdzie jesteś Babciu?


wszystko płonie

Odkąd pamiętam relaksowała mnie myśl, że to się kiedyś skończy :)
Nic mnie tak nie odprężało jak spacer i kontemplacja po cmentarnych alejkach.
I myśl, że przecież wszyscy ci ludzie z nagrobnych zdjęć też kiedyś byli,
mieli swoje plany, nadzieje, marzenia i obawy.
I już po wszystkim.
Czyż nie płynie z tego wspaniała nauka, że jesteśmy tu tylko przelotem,
że to jedyny czas jaki mamy, na cieszenie się tym co jest?
Póki jest.
Żeby nie zamartwiać się tym czego nie mamy, 
ale doceniać to, co posiadamy, co wokół. 
Szkoda czasu na narzekanie, że chciałoby się inaczej, gdzie indziej, z kimś innym.
Czy jest się o co spinać? Dokąd spieszyć?
Umieć przyjąć to, co jest.
Zatrzymać się, popatrzeć, zaakceptować.
Być wdzięcznym.
Może się nagle okazać, że mamy całkiem sporo
(i to bez porównywania z innymi).
Że to nawet więcej niż jesteśmy w stanie skonsumować.
I że tylko od nas zależy co z tym zrobimy.
Docenimy, czy będziemy chcieć więcej.



Wielki Mały Książę

Czytając zdarza mi się oniemieć.
Z zachwytu.
Dzieci niecierpliwiąc się, proszą żeby czytać dalej.
Więc czytam, zagryzając wargi 
żeby nie tłumaczyć tego,
co będzie miało niewspółmiernie większą wartość,
jeśli odkryją TO same. 


 

było minęło