na dzień dobry

Zaspana N. przy śniadaniu:
– Mamo, a wiesz, że Oliwia potrafi wybekać cały alfabet?
Hmm, zdolna dziewczyna..

~

~

K. jak kumulacja

Choć wyhamowuję każdego dnia,
choć staram się, by nic nie było ważniejsze od trwającej chwili,
zdarza się, że TERAZ mi umyka.
Staję się niecierpliwa, nerwowa, nieuważna.
Robię wtedy krok w tył: milczę, słucham, patrzę, zwalniam ruchy.
Uważność wraca.

A jednak trochę żal, że muszę wybierać między tym, czy:
1. odpisać na maila
2. poczytać książkę
3. wydrukować materiały do pracy
4. (po)medytować
5. obejrzeć film
6. przygotować się do zajęć
7. pomalować paznokcie
8. posprzątać balkon
9. poczytać newsinlevels
10. poćwiczyć jogę
11. zajrzeć na bloga
12. czy po prostu się wyspać.

Dzisiaj wybieram: 3, 6, 10, 11.

~

~

Kojąco działa myśl, że to minie.
Wszystko mija.

happiness

Wiem, że ekscytacja może mieć gorzki finał.
A jednak nie potrafię opanować podekscytowania na myśl o tych warsztatach.

~

~