mam TO

 

 

blog o uważności w praktyce

o ironio!

hmm planowałam dzisiaj napisać o pewności, niezmąconej radości,
a obudziłam się pełna wątpliwości. Nie, nie TEGO najważniejszego,
bo to Jest Jakie Jest (codziennie za to dziękuję [i proszę o jeszcze ;)]).
Mówię o rozedrganiu, uczuciu pokawałkowania, potrzebie galopu, zdążenia,
zrobienia więcej i lepiej. Dzisiaj mój mały blog mógłby być wsparciem dla mnie samej ;)
Wiem, że to tylko myśli, galopujące i ścigające się. Wiem już nawet
co trzeba wtedy zrobić. A jednak mam ochotę potaplać się trochę w tym chaosie.
Ponarzekać, że wszystkiego jest za dużo: myśli, słów, możliwości wyboru,
zadań do wykonania, kątów do ogarnięcia, ludzi do zadbania, książek do przeczytania,
zaległości do nadrobienia. Mam ochotę poużalać się nad sobą, zanim wyjdę z siebie,
stanę obok i będę tylko obserwatorem. Tych psikusów umysłu. Bo jutro znowu będzie inaczej.
I nawet jeszcze nie wiem jak. Już przestałam się łudzić, że to ja o tym decyduję. Biorę co dają ;)

o ironio

i can’t wait!

Siedzę, chodzę.. a podryguję.
Jestem chodzącą ekscytacją!

I can’t wait!

zielono mi

Wprost nie mogę się nadziwić!
Fenomen i cud.
Zachwyt zapiera mi dech – budzi się życie.

Jakże mogłam dawniej przechodzić obok
prawie nie zauważając?(!)

zielono mi

 

droga jest celem

Nie. Nie będę się spieszyć.
Nie dam się zwariować.
Będę zmierzać w swoim tempie.
Nawet jeśli dojdę późno.
Albo po drodze wydarzy się coś takiego, że nie dojdę,
trudno, przyjmę to.

droga jest celem

EDIT 27.04.2015:
Raczej:
Nawet jeśli dojdę późno.
Albo po drodze wydarzy się coś takiego, że …
dojdę gdzie indziej.
;)

?

Jaka jest TERAZ Twoja chwila?

znak zapyt

inspirowane nocnym transmitowaniem z RR ;)

Jeśli uważasz, że kiedyś nastąpi taki moment, że wszystko będzie zrobione,
ułożone, wykonane, dopilnowane czyli pod kontrolą to muszę Cię zmartwić.
Taki moment NIE nastąpi. Jeśli ewentualnie, to na krótką chwilę.
Bo życie to ciągła zmiana. Życie płynie.
Próba zatrzymania go i złapania momentu constans po prostu nie może się udać.
Więc albo nauczysz się odpuszczać, odprężać w danym momencie, albo
przygotuj się na życie w ciągłym napięciu i strachu, a w konsekwencji –
zmęczeniu, niezadowoleniu, niespełnieniu i zgryzocie.
Mam jednak dla Ciebie dobrą wiadomość; odpowiedni moment na odpuszczenie to..
każdy (dowolny) moment! Np. ten teraz.
Spróbuj chociaż na chwilę puścić to co trzymasz, to czego się boisz.
Przecież i tak nie masz na to wpływu. Po prostu (od)puść to. I zobacz co się zdarzy…
Nadal żyjesz, świat się nie skończył ;)
Próbuj tego od czasu do czasu. Może nastąpi taki moment, że się w tym rozsmakujesz.
Powodzenia! :)

inspirowane nocnym transmitowaniem z RR ;)

orzechy brazylijskie w roli głównej

Dlaczego warto:
  • wysoka zawartość witamin z grupy B i witaminy E korzystnie wpływa na pracę mózgu i kondycję skóry,
  • ze względu na dużą ilość białka są ważnym elementem w diecie wegetarian,
  • zawierają w swoim składzie dużo tłuszczu, mało tanin oraz dużą ilość pierwiastka selenu, który wykazuje właściwości przeciwutleniające i wzmaga pracę innych przeciwutleniaczy; już jeden orzech dostarcza 100% dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek,
  • spożywanie orzechów brazylijskich poprawia odporność organizmu oraz korzystnie wpływa na pracę układu sercowo-naczyniowego,
  • zalecane są do spożywania po operacjach i zabiegach oraz szczególnie po oparzeniach – doskonale regenerują skórę,
  • stosowane w kosmetyce ze względu na wysokie stężenie kwasu oleinowego – ponad 50%, dzięki czemu chroni naszą skórę przed nadmierną utratą wody i jest swoistą barierą naskórka.


mój przewoźnik

Choć być może dla Ciebie to mało,
też tu jestem.
                             Twoje ciało



Radość Istnienia

Czasami mam wrażenie, że wszystko po prostu przeze mnie przepływa. Niczego nie zatrzymuję: hałasu dzieci wokół, zachwytów nad widokami, niecierpliwości B. Wszystko po prostu jest jakie jest, a we mnie brak emocjonalnej reakcji. Nie ingeruję, nie oceniam, nie klasyfikuję. Nie daję się porwać emocjom. Robię tylko to, co w chwili głębokiego rozluźnienia* wyczuwam, że potrzebuję, że jest właściwe.
Ciągle jestem tylko widzem filmu, z istotą zwaną K. w roli głównej.
A zjawisko to, w całej swojej cudowności, jest jednocześnie najbardziej naturalne na świecie. 


*zestrojenia, radości istnienia

każdy dzień jest święt(y)em

Abyśmy Kochani, nauczyli się rozróżniać,
co w życiu od nas zależy, a na co nie mamy wpływu;
i żebyśmy przestali przejmować się tym drugim.



było minęło