mam TO
blog o uważności w praktyce
i tego się trzymajmy!
maj
do more of what makes you happy
…Przez wszystkie te lata, kiedy zajmowaliśmy się doradzaniem pacjentom na krawędzi życia, nigdy nie zdarzyło nam się słyszeć, by któryś narzekał na to, że nie znalazł czasu na dodatkową pracę. Żaden nie uważał, że byłby szczęśliwszy, mogąc więcej pracować. Ludzie patrzą na swoje osiągnięcia z dumą, ale też dociera do nich, że nie może to być ich całym życiem. Odkrywają też, że życie wypełnione pracą, bez ważnych wydarzeń osobistych, wydaje się puste i że co prawda ciężko pracowali, ale nie żyli naprawdę. Jak to się mówi: 'Kto się nie bawi, a tylko pracuje, ten robi się nudny, radości nie czuje’. Prowadzi nudne życie, w którym brak równowagi.
Jesteśmy na tym świecie po to, by właśnie czuć radość i się bawić – i to przez całe życie.
prosto z billboard’u
Liczy się to, co ważne dla Ciebie.

na skróty
Nie wierzę w chodzenie na skróty.
Teoria nie zastąpi doświadczenia.
Czyjś pomysł na siebie nie może być Twoim.
Ty jesteś wyjątkowy i niepowtarzalny,
nikt poza Tobą nie wie, co jest dla Ciebie najlepsze.
Masz w sobie każdą odpowiedź;
nawet jeśli w tym momencie brzmi – nie wiem.
Czasami wystarczy tylko postawić pytanie.
Nie szukać odpowiedzi.
Kiedy będziesz gotowy, ona przyjdzie.
Nie próbuj zatem powtórzyć czyjegoś sukcesu.
Nie chodź na skróty.
Poświęć czas (a raczej zainwestuj) w poznanie tego,
co TY chciałbyś robić, w czym TY jesteś dobry,
czyli do czego zostałeś stworzony.
Możesz to zrobić w stanie odprężenia, zaufania do siebie.
Dopóki się spinasz i (za)bardzo chcesz,
trudno to dostrzec.
Wierzę, że sukces jest jeden –
przeżyć życie na własny sposób (Christopher Morley)

sad girl
She was a girl
who knew how to
be happy even
when she was sad.
And that’s important.
~ Marilyn Monroe

nie (ma) kiedyś

odświeżaj chwilę
Nowe.
Na nowo.
Każdego dnia od nowa.

dwa w jednym, czyli przełom
W związku z tym, że życie to ciągła zmiana ;)
dzisiaj to, czego nie zdążyłam powiedzieć,
a jeszcze parę dni temu było aktualne,
czyli, o tym jak brakowało mi słów:
Dawniej należałam raczej do osób pełnych wątpliwości, obaw i niepewności.
Ale TEGO jestem pewna.
Mam TO!
Niestety żadne słowo nie oddaje tego co mam na myśli.
Albo jeszcze go nie znalazłam. Więc niech TO będzie TYM.
Wspaniałe uczucie – przepełnienie Pewnością.
Od początku do końca, a raczej – bez końca – Głębia.
I to niezmącone uczucie Pełni.
Poczucie, że wszystko jest dokładnie tak, jak ma być.
Długo sama nie wiedziałam czy TO, to: Świadomość, Rzeczywistość, Bóg, Prawda, Wiara, Sens..
Były wątpliwości, ale bez popędzania. Uznałam, że widocznie jeszcze nie czas żebym wiedziała.
I nagle mnie olśniło.
Samo do mnie przyszło.
TO to.. JA.
Moja pewność.
I jednocześnie wszystkie powyższe opcje również.
Coraz lepiej rozumiem co chciał powiedzieć Sokrates:
Poznaj samego siebie, a stanie przed tobą otworem cały świat.
Albo Różewicz:
Długo wędrowałem, zanim doszedłem do siebie.

warto spróbować..
..uśmiechać się częściej :)
Odpręż się i uśmiechnij. Nie bój się, że zostaniesz zraniony
– wykorzystany albo oszukany. Przeważnie ta druga osoba ma takie same lęki jak Ty.
Uśmiechaj się, a świat uśmiechnie się do Ciebie. Zawsze działa! Sprawdzone :)

I jeszcze kilka faktów dla nieprzekonanych (zebrane w sieci i na półkach z książkami):
- w mózgu istnieją tzw. neurony lustrzane, które są odpowiedzialne za rozpoznawanie emocji z twarzy drugiej osoby; po takim rozpoznaniu uruchamiają one obszary w naszym mózgu odpowiedzialne za te same emocje,
- uśmiechanie się wpływa korzystnie na oddech; podczas śmiania się szybciej oddychamy co jest dobrym ćwiczeniem dla przepony, gardła, a także zwiększa dotlenienie krwi i jej przepływ,
- śmiech stymuluje wydzielanie się w mózgu hormonów zwanych endorfinami, są to substancje chemiczne o podobnym składzie jak morfina i heroina; działają one uspokajająco i wzmacniają układ odpornościowy,
- (teraz moje ulubione) sam fakt uśmiechania się, nawet sztucznego powoduje wydzielanie endorfin w mózgu, a więc produktem ubocznym uśmiechu jest poprawa nastroju!



