prawo do wytchnienia

Na dobrą sprawę zawsze jest coś,
co zaprząta naszą głowę.
Jakaś p o t r z e b a  albo  o b a w a.

A wystarczy dostrzec,
że wszystko to imaginacja
(przyszłości albo przeszłości).
To się nie dzieje (teraz).
My to kreujemy w naszych głowach,
nie dając sobie (prawa do) wytchnienia.

Ale gdyby tak przestać żyć przyszłością
(a tym bardziej[?] przeszłością)
to okazuje się, że TO, co zostaje,
jest nie tylko wystarczające,
ale wręcz doskonałe(!)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *