zająć się sobą

Dziecku można dać tyle przestrzeni i wolności, ile mamy
jej w sobie. Każde wewnętrzne ograniczenie, które uda nam się
przekroczyć, jest prezentem dla naszego dziecka, darem serca.
Rodzic, który żyje w lęku, bo jego rodzice bali się o niego
i nauczyli go, że świat jest groźnym i strasznym miejscem,
że życie polega na tym, aby unikać życia – jest tak zarażony
lękiem, że nieświadomie zaraża nim dziecko.
Co w takiej sytuacji można dobrego zrobić dla swojego dziecka?
Otóż najlepsza rzecz, jaką możemy zrobić, to pozbyć się dziedzictwa
lęku. Zająć się sobą, ale po to, aby nie zarażać swoich dzieci.

~ W. Eichelberger, A. Mieszczanek, Jak wychować szczęśliwe dzieci

śmiertelnie poważny stosunek do obowiązków

Wielu z nas wychowało się w przekonaniu, że istotą życia
jest śmiertelnie poważny stosunek do obowiązków.
Zostaliśmy nauczeni, że jest to cena za utrzymanie
wysokiego poziomu naszej moralności, jak gdyby ta ostatnia
zależeć miała od gotowości do tracenia zdrowia na robieniu
wszystkiego jak najlepiej. „Najlepiej”, czyli jak najbardziej
wydajnie, jak najwięcej, z jak największym zaangażowaniem.
Nie dorastaliśmy w poszanowaniu naszych najważniejszych praw
takich jak jakość, wrażliwość i wierność samemu sobie.
Dlatego teraz tylko wtedy, gdy mobilizujemy się do czegoś
z ogromnym rozmachem, uważamy, że robimy to, co do nas należy.

~ Ruthy Alon, Świadoma Spontaniczność


fot. Nina