życie wewnętrzne

Trening intelektualny bez wątpienia znajduje zastosowanie
w zdobywaniu życia wewnętrznego, medytacja jednak pozostaje
najważniejsza. Oto prawdziwy trening. Uczenie się przez rok
i medytowanie przez jeden dzień mają równą wartość.
Mamy tu na myśli ten właściwy rodzaj medytacji. Jeśli człowiek
siedzi z zamkniętymi oczami nie robiąc nic poza tym, równie dobrze
mógłby położyć się spać. Medytacja to nie tylko ćwiczenie do wykonania;
przez medytację dusza wypełnia się nowym światłem, życiem, inspiracją
i energią; w medytacji znajdziemy każdy rodzaj błogosławieństwa.

~ Hazrat Inayat Khan, Życie wewnętrzne

wchodzę w to! ;)

Tantra stanowi rodzaj eksternistycznego kursu na stopień mistrza
sztuki miłości i współżycia. W procesie kształcenia mężczyźni
i kobiety są dla siebie wzajemnie przewodnikami. Jest to doświadczenie
wielkiej wagi, gdyż rozniecony po tak długiej przerwie kobiecy ogień,
pielęgnowany i podsycany przez jej najbliższego partnera, przynosi
wielorakie dobrodziejstwa obojgu kochankom. Zwłaszcza u kobiet
rozniecenie uśpionego płomienia seksu może doprowadzić do zdumiewających
i nieoczekiwanych przeżyć. Przebudzenie seksualne u kobiet niejednokrotnie
prowadzi do wstąpienia na drogę duchową.

~ Ch. i C. Muir, Tantra, sztuka świadomego kochania

ludzie czyniący dobro

Ziemia nie potrzebuje już „ludzi sukcesu”.
Natomiast rozpaczliwie potrzebuje ludzi czyniących
dobro. Potrzebuje więcej uzdrowicieli, odnowicieli,
bajarzy oraz miłośników wszelkiej maści.
Potrzebuje ludzi, którzy pięknie żyją. Potrzebuje
ludzi wielkiej odwagi gotowych włączyć się do walki
o bardziej ludzki świat. A te wszystkie wartości
mają niewiele wspólnego z sukcesem, tak
jak go rozumie nasza kultura.

~ David Orr

kto decyduje?

Jakie to odkrywczo-oczywiste – to my nadajemy znaczenie
rzeczom (zdarzeniom, sytuacjom, przekonaniom itd.)
To, jak je postrzegamy, jaką nadajemy im wagę
zależy od nas. Zatem to, jak na nie (za)reagujemy – również.

przechytrzyć samego siebie

Próbując przechytrzyć innych – nie stracić,
nie dać się wykorzystać, zyskać – najbardziej
trafiamy w siebie. Siebie eksploatujemy, osłabiamy,
zniewalamy, siebie wykorzystujemy. Nawet tego nie dostrzegając –
obracamy się przeciwko sobie (samym).

znowu o tym samym..

Spójrz jak to działa. Pewnego dnia umrzesz.
Wiem, to raczej oczywiste, ale przypominam,
żeby nie wyleciało Ci z pamięci. Ty i wszyscy,
których znasz będziecie wkrótce martwi. A w tym
krótkim okresie między tutaj i tam istnieje
ograniczona liczba kwestii, którymi należy się przejmować.
Prawdę mówiąc, bardzo ograniczona. Ale jeśli będziesz
kręcił się w kółko i przejmował wszystkim i wszystkimi,
nie zastanawiając się nad tym i nie dokonując
świadomych wyborów – cóż, będziesz miał przerąbane.

~ Mark Manson, Subtelnie mówię f*ck. Sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie

trać co dzień

W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy;
tak wiele rzeczy budzi w nas zaraz przeczucie
straty, że kiedy się je traci – nie ma sprawy.

Trać co dzień coś nowego. Przyjmuj bez obawy
straconą szansę, upływ chwil, zgubione klucze.
W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy

Trać rozleglej, trać szybciej, ćwicz – wejdzie ci w nawyk
utrata miejsc, nazw, schronień, dokąd chciałeś uciec
lub chociażby się wybrać. Praktykuj te sprawy.

(…)

~ Elizabeth Bishop, Ta jedna sztuka