przechytrzyć samego siebie

Próbując przechytrzyć innych – nie stracić,
nie dać się wykorzystać, zyskać – najbardziej
trafiamy w siebie. Siebie eksploatujemy, osłabiamy,
zniewalamy, siebie wykorzystujemy. Nawet tego nie dostrzegając –
obracamy się przeciwko sobie (samym).

znowu o tym samym..

Spójrz jak to działa. Pewnego dnia umrzesz.
Wiem, to raczej oczywiste, ale przypominam,
żeby nie wyleciało Ci z pamięci. Ty i wszyscy,
których znasz będziecie wkrótce martwi. A w tym
krótkim okresie między tutaj i tam istnieje
ograniczona liczba kwestii, którymi należy się przejmować.
Prawdę mówiąc, bardzo ograniczona. Ale jeśli będziesz
kręcił się w kółko i przejmował wszystkim i wszystkimi,
nie zastanawiając się nad tym i nie dokonując
świadomych wyborów – cóż, będziesz miał przerąbane.

~ Mark Manson, Subtelnie mówię f*ck. Sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie

trać co dzień

W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy;
tak wiele rzeczy budzi w nas zaraz przeczucie
straty, że kiedy się je traci – nie ma sprawy.

Trać co dzień coś nowego. Przyjmuj bez obawy
straconą szansę, upływ chwil, zgubione klucze.
W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy

Trać rozleglej, trać szybciej, ćwicz – wejdzie ci w nawyk
utrata miejsc, nazw, schronień, dokąd chciałeś uciec
lub chociażby się wybrać. Praktykuj te sprawy.

(…)

~ Elizabeth Bishop, Ta jedna sztuka

Wiara

Wiara jest wtedy, kiedy ktoś zobaczy
Listek na wodzie albo kroplę rosy
I wie, że one są – bo są konieczne.
Choćby się oczy zamknęło, marzyło,
Na świecie będzie tylko to, co było,
A liść uniosą dalej wody rzeczne.

Wiara jest także, jeżeli ktoś zrani
Nogę kamieniem i wie, że kamienie
Są po to, żeby nogi nam raniły.
Patrzcie, jak drzewo rzuca długie cienie,
I nasz, i kwiatów cień pada na ziemię:
Co nie ma cienia, istnieć nie ma siły.

~ Czesław Miłosz, Wiara

nie potrafię

Nie potrafię..
ciągle jeszcze nie potrafię reagować jedynie pokojowo,
tak, żeby nie podkreślać tego, co mi się nie podoba,
co jest nie w porządku.

Coraz częściej zresztą mam wątpliwości
czy ja na pewno wiem, co (w szerokiej perspektywie)
jest (nie) w porządku.