sztuka życia

Sztuka życia…
to ani beztroskie dryfowanie,
ani strachliwe czepianie się przeszłości.
Polega na tym, żeby być wrażliwym na każdą chwilę,
traktować ją jako coś zupełnie nowego i niepowtarzalnego,
mieć umysł otwarty i chłonny.

– Alan W. Watts

_

ślepa ignorancja

Problemy pojawiają się
kiedy zaczynam zbyt poważnie traktować sprawy.
A przecież życie to taniec
tego co zależy ode mnie
z tym, na co nie mam wpływu.

Jaką musiałam być ignorantką,
żeby wierzyć, że to JA kieruję obrotem spraw.
Albo że mam prawo mieć jakieś oczekiwania w tej kwestii.

_

własny układ odniesienia

Dostanę to (zlecenie) albo nie – będzie tak samo.
Odpisze albo nie – będzie tak samo.
Zdam (egzamin) albo nie – będzie tak samo.
Obrazi się albo nie – będzie tak samo.

To co się przydarza, nie ma wpływu na mój świat wewnętrzny.
Tu panuje spokój, równowaga i radość.
Nie ma się gdzie spieszyć, czego zdobywać ani osiągać,
nie potrzeba już niczym dopełniać, bo tu już JEST pełnia.
Nikt nie jest w stanie mnie dotknąć krytyką ani pochwałą.
Tu dostęp mam tylko (aż) ja.

_

uderzająca świadomość

Myślę, że każdego dnia
zdaję sobie sprawę
jak dużą wartość ma życie.
I jak należy je cenić i celebrować.
Ale dzisiaj porusza mnie to szczególnie.

Dzisiaj nie przegapię ani sekundy.
Zamierzam robić (uważnie i niespiesznie) tylko to,
co akurat będę robić.
Zamierzam być cierpliwa,
rozumiejąca i rozpieszczająca.

_