dwa dni na macie

Było intensywnie, inspirująco i bardzo o(d)żywczo :)

Do zapamiętania/wnioski/inspiracje:nie reagować na „pierwsze nie mogę”
– nie reagować na „drugie nie mogę” :)
– zamknąć oczy fizyczne, otworzyć oczy ciała
– literatura: Kto umiera, Lekcje życia, Rozmowy o śmierci i umieraniu, Śmierć, ostatni etap rozwoju.
– utthita hasta padangusthasana – doskonalić
– przepis na sernik bez glutenu
– i inne (w notesie) ;)

I jeszcze coś.. nie ulegać złudzeniu, że jest jakaś inna droga do siebie, niż ufać sobie na poziomie głębokiego rozluźnienia. Nie zagubić tego co MAM. Zwłaszcza w takich miejscach i okolicznościach.

dwa dni na macie

to działa!

Piątek piąteczek piątunio miałam w tym tygodniu codziennie.
Wszystko jest w naszych głowach, a siła nastawienia
i potęga teraźniejszości jest nawet większa niż sądziłam.
Nie ma potrzeby przechodzić w myślach tego, co masz zrobić później
i żyć przed sobą. Wtedy zostaje tylko TA chwila.
A kiedy dojdziesz do wprawy, chwila stanie się tak krótka,
że nie będzie już miejsca na jej ocenę.
Będzie tylko TO co JEST.
Tu i teraz.

to dziala

spoza nas

nie bój się chodzenia po morzu
nieudanego życia
wszystkiego najlepszego
dokładnej sumy niedokładnych danych
miłości nie dla ciebie
czekania na nikogo

przytul w ten czas nieludzki
swe ucho do poduszki

bo to co nas spotyka
przychodzi spoza nas

~ ks. J. Twardowski

~